gram.pl dlaczego gram.pl? blog B ( J
Najpopularniejsze marki w naszym sklepie

Zobacz więcej Największy sklep z grami w Polsce / Co miesiąc wysyłamy ponad 10 000 gier

  • Dziś zamawiasz, jutro grasz!

    Gwarantujemy dostawę kurierską następnego dnia roboczego przy zamówieniach złożonych i potwierdzonych do 16:00. Możesz również odebrać przesyłkę osobiście w jednym z 130 punktów.

  • Możesz nam zaufać

    Przez 8 lat działalności zaufało nam ponad 20 000 klientów - 97% poleciło nasz sklep znajomym. "Ogromny wybór, szybka i pewna dostawa - po prostu solidny sklep" - tak najczęściej polecają nas klienci.

  • Graj, kiedy inni czekają

    Ponad 90% naszych klientów otrzymało zamówioną w przedsprzedaży grę jeszcze przed premierą. Dzięki temu masz pewność, że i TY dostaniesz długo oczekiwaną grę jako pierwszy.

  • Wszystko dla gracza

    Oferujemy największy wybór wszystkiego, czego jako gracz potrzebujesz - w jednym miejscu! Gwarantujemy dostępność prezentowanych gier i sprzętu komputerowego.


Najpopularniejsze produkty ?
Zobacz listę Top 100 sklepu gram.pl
Kup najnowszy sprzęt ?

Zobacz wszystkie oferty ze sprzętem
Te gry kupisz taniej w naszej promocji
Zobacz więcej produktów w promocyjnych ofertach
Zamów gry przed premierą (Pre-ordery) Sprawdź dlaczego warto zamówić pre-order
Grasz kiedy inni czekają na premierę!

Ponad 90% naszych klientów otrzymało zamówioną w przedsprzedaży grę najpóźniej dzień przed premierą. Dzięki temu masz pewność, że i Ty dostaniesz długo oczekiwaną grę jako pierwszy!

Wygodna płatność

Zamawiasz dziś, a płacisz przy odbiorze lub 5 dni przed wysyłką (gdy wybierzesz płatność online, kartą płatniczą lub przelewem bankowym nie musisz płacić już dzisiaj - o zapłatę poprosimy dopiero 5 dni przed wysyłką).

Zobacz więcej produktów, które możesz zamówić przed premierą
Kup gry już dostępne
Zobacz więcej produktów i wybierz coś dla siebie!
Klienci gram.pl polecają

BioShock Infinite

Oszczędzisz do 10 zł
Kup 59,99 zł
***** DrakeBurn Zagrajcie w nią, naprawdę warto...

Zacznijmy od tego, że ta recenzja, będzie inna niż te ostatnie. To będzie powrót do moich pierwszych recenzji - z kilku powodów. Pierwszym jest to, że zbliża się pierwszy rok od założenia mojego GS. Drugim jest to, że żadna inna gra nie wzruszyła mnie bardziej niż Bioshock Infinite. Zaczynamy. Artyzm ponad wszystko Wiecie, dziś otoczeni jesteśmy grami z dobrą grafiką, gdzie możemy się zachwycać nią, oglądać, a jednak i tak nigdy idealna nie jest. Pomyślmy jednak, że kiedyś bardziej liczyły się przeżycia, zabawa podczas gry, a grafika nie miała znaczenia. Określę to w ten sposób. Jeśli chcemy mieć realistyczną grafikę wystarczy... wyjść na dwór. Jeśli jednak chcemy naprawdę się cieszyć, to nie należy zwracać uwagi jakiej jakości są tekstury, a raczej na to jak świat został nam przedstawiony. To jak dobra książka, ona buduje nam wyobrażenie o świecie, sprawia, że myślimy o nim i go wraz z biegiem czasu poznajemy. Dlatego właśnie książki sci-fi są tak popularne. Dają nam poznać nowy świat, a nie przedstawiają to co nas otacza. Tą drogą właśnie poszli twórcy Bioshock Infinite, wymyślili miejsce akcji, które ma swój styl graficzny i mimo pewnych niedorzeczności jest dla nas wiarygodne. Chcemy go eksplorować i dobrze się przy tym bawimy. Staroszkolny FPS, który wyróżnia się na tle innych. Coś co często zarzucane jest Bioshock Infinite to to, że twórcy w zbyt małym stopniu uatrakcyjnili system walki. Owszem, jednak tu napiszę, to co zwykle w takich sytuacjach "jeśli coś jest dobre to nie warto tego zmieniać", a system walki jest w Bioshock Infinite naprawdę dobry, a przeciwnicy nie czekają w kolejce. Możemy posługiwać się wigorami (coś jak czary), wszelkiego rodzaju bronią, atakować Skyhookiem (hak do podróżowania po szynach", używać maszyn materializując je w na polu bitwy w trakcie rozgrywki (coś jak portale) i wiele tego typu interesujących rozwiązań. Jeśli graliście w pierwsze części z pewnością odczujecie pewne podobieństwa, jednak ja - osoba, która zaczynała od Infinite nie miałem jak wcześniej znudzić się systemem walki i jest on dla mnie naprawdę dobry. Postacie wiarygodne, tworzone z duszą. Postaci znaczących mamy tu kilka, reszta to tłum, jednak to co wyróżnia te postacie od bohaterów innych gier, to to, że twórcy utworzyli im duszę, charakter, który naprawdę daje nam poczucie, że tak właśnie by się zachowywali. Booker (główny bohater) jest opanowany, ma swoje plany, chce spłacić długi, a jednocześnie nie chce skrzywdzić Elizabeth. Elizabeth to dziecko uważane za zbawczynię nowego lepszego świata, od dziecka mieszkała w Columbi. Nie ma charakteru księżniczki, jest zwykłą kobietą obdarzoną nadprzyrodzonymi umiejętnościami, na początku boi się tego co robi Booker, ale ufa mu i wierzy, że to dla jej dobra. Te dwie postacie tworzą całą magię gry, oczywiście jest też wiele pobocznych postaci, których przemyślenia możemy poznać odsłuchując je na Voxophonach. Jednak to właśnie relacje między Bookerem, a Elizabeth są tu najważniejsze. Piękne miasto, stojące na skraju zepsucia... Columbia to miasto, które nawiązuje do Arki, Elizabeth to nasz "baranek", "zbawczyni", jednak to wszystko zmierza do wieży Babel. Człowiek - prorok - postanowił wywyższyć się i podobnie jak wieża Babel wznieść coś co dotknie chmur. Przez swoje chore pomysły miasto zaczęło upadać... Gra tworzona z przesłaniem... z sercem... a nie dla pieniędzy. Bioshock Infinite jest grą, która dla mnie osiągnęła doskonałość. Takie właśnie powinny być gry. Widowiskowe niczym film, z fabułą, nad którą należy pomyśleć. Przepiękne graficznie ukazujące inny świat, który chce się poznawać. Muzyka klimatyczna, a jej występowanie jest uzasadnione. Mechanicznie naprawdę dobra, choć u fanów serii z pewnością straciła pod względem nowości w rozgrywce. Bioshock Infinite to nie jest kolejna gra typu, przejdę, ok, zapominam, gram w kolejną. Tutaj każdy etap jest wart przemyślenia, nawet drobne wybory, które raczej nie zmienią znacząco wydarzeń są problematyczne. Przykładowo pierwszy tego tupu wybór, podczas festynu wylosowany zostaje nasz głos, dostajemy do ręki piłkę i jesteśmy namawiani przez tłum do jej rzucania w pewną parę młodą. Musimy zadecydować czy zrobić to czego chce tłum i ich zranić, czy zbuntować się i rzucić w organizatora. Skutkuje to tym, że w przyszłym fragmencie, albo dostaniemy prezent od pary młodej, albo od organizatora. Jednak takich wyborów jest kilka i za każdym razem trudno jest zadecydować. W grze zawarto dużo przemyśleń, filozofii, niektórze na to narzekają. Określają to, że "autor sam nie wie co miał na myśli". Moim zdaniem autor doskonale wiedział co miał na myśli, jednak chciał by nie było to ukazane jak na dłoni, ale żebyśmy sami do tego doszli. Moja końcowa ocena to: 10/10 Gdyż wszystko czego doświadczyłem mi się podobało i wywarło na mnie emocje, jakich od dawna z gier nie doświadczyłem...Czytaj dalej

  • Dostępność: mała ilość
  • Wersja językowa: angielska i polska
©2005-2014 gram.pl sp. z o.o.